Wolne miejsce przy stole... 2008-12-22 19:25:29

Choć zostawienie wolnego talerza i miejsca przy stole to korzenna tradycja Polskich Świąt, to ja to traktuję... raczej tylko jako tradycję. Sam nie wiem, czy zaprosiłbym obcego do stołu. To zależy od wielu kwesti, głównie od tego, na jakiego człowieka wyglądała by osoba. Jeżeli na brudnego, wychudzonego i wygłodniałego, to tak. Lecz jeżeli wyglądałby na zwykłego wędrownego, to raczej nie. Jeżeli już, to dałbym mu coś z Wigilijnego stołu i tyle. Z reguły nie mam zaufania do obcych ludzi. Na świecie panoszy się takie zło i oszustwo, że trzeba być uważnym i mieć oczy dookoła głowy. :) 


A tak swoją drogą: Wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się świąt. :)

Tagi: święta, czy, wpuściłbyś, obcego, na, wigilię

skomentuj (0)

"Zostańmy przyjaciółmi", powiedział bezmózgi, po czym został wyśmiany... 2008-06-25 21:26:39

Nie wiem jak Wy, ale mnie dobija tekst, który często pada wśród rozwiedzionych par. Chodzi tu mianowicie o magiczne: "zostańmy przyjaciółmi". No ja nie mogę, we łbie mi się przewraca, jak to słyszę. Szczególnie, gdy usłyszałem to od dziewczyny, którą bardzo (choć nie wiem po co?) kochałem. To jest gorsze niż cios w twarz... Ona - piękna, mądra, itepe. Tak za nią szalałem, że byłem zdolny do desperackich czynów... To straszne. Między nami bardzo dobrze, już myślę, że będziemy razem, a tu "BACH!". Ona kocha innego. Nie no, kupa... Załamany byłem strasznie. Pytałem się jej: "co z nami?", a ona po wielu głebokich refleksjach* napisała, żebyśmy zostali przyjaciółmi... Powiedzcie, czy to wymyśliłby zdrowy na umyśle człowiek? Czy przyjaźń z nią zwróci mi jej ciepło i te poetycko-romantyczne sprawy? Czy będąc cały czas pod presją zazdrosnego chłopaka, który wie, że w niej po uszy "siedzę" możemy być wspaniałymi "psiapsułami"? Odpowiedź chyba sama pcha się do ust... Boże, świat oszalał.
 Eh. Dalej chyba coś tam do niej czuję. Szczególnie, jak oglądam jej fotki... ;-) No cóż... Życie.

* Chyba z 50 razy napisała mi, że "nie wie". Jednak ja ją dusiłem... A szkoda. Wolałbym tego nie wiedzieć...

skomentuj (0)

Czy Blogerzy powinni być kontrolowani? 2008-06-25 14:34:18

Pytanie to dotyczy aktualnej debaty, która widać gryzie po zadach adminów. Według mnie: NIE. Rozumiem, że udostnępnianie blogów za friko, to duży plus. Ale nasz blog, to powinna być nasz prywatna sprawa. Dzielimy się na nim swoimi PRZEMYŚLENIAMI. Nikt w to nosa powinien nie wtykać. Można skomentować, wyrazić rówierz swoje zdanie... Ale tylko to i nic poza tym. Dajcie nam poczuć, że to nasza własna Oaza, gdzie można mówić sobie co się chce, gdzie nie ma żadnej cenzury, czy nakazów. To moje zdanie.
 Tak więc sorry, ale nasz blog - nasza sprawa. :-)

skomentuj (2)

Euro 2008, czyli już za 4 lata! 2008-06-25 14:16:24

Chorwacja spisała się bardzo dobrze. Niemcy zrobili swoje. Austria wypadła i tak powyżej oczekiwań. A my? My pokazaliśmy... nic. Bo niby co? Jeżeli kompletną bezradnością i grą bez "jaj" można nazwać pokazaniem czegoś... Phi...
 Oczywiście teraz moje zażenowanie jest mniejsze. Musiałem trochę "odkipieć", by móc o tym pisać. W wielkim skrócie: wypadliśmy FATALNIE! Pierwsza połowa meczu z Austrią była najgorszym występem Polaków, jaki widziałem w całym swoim życiu! I nie wiem jakim cudem, ale udało nam się trafić do bramki. Szok. Wkurzyła też mnie (a jakże!) postawa Angielskiego sędziny Howarda Webb'a. To, że koleś jest skasowany grubą, czerwoną krechą, to wiadomo. Ale wyniku meczu z Austrią nikt nam zwrócić nie może. I to w tym wszystkim najbardziej boli.
 Jednak jestem przekonany, że tylko Polacy są tak pewni nieuczciwości Webb'a. Ciekaw jestem, czy na tą odważną, acz głupią interwencję Webb'a UEFA w ogóle zwróciło uwagę?
 Mimo, że ten turniej się jeszcze nie skończył, to ja nie mam zamiaru już go oglądać. Kojarzy mi się on tylko z jednym wielkim oszustwem i wszystkim, co nieprzyjemne. A na kogo liczę? Na Rosjan. Niech mi będzie. :-)

Salut, Webb.



skomentuj (0)

A więc witam! 2008-06-24 12:05:23

Witam, witam. Przyznam, że nigdy nie ciągnęło mnie do prowadzenia Bloga. Kto by pisał jakieś głupoty, których prawie nikt nie czyta... Podejrzewam, że z tym blogiem będzie tak samo. Jednak pisał będę, nie usunę niczego, bo może kiedyś ktoś to przeczyta?

A kim jestem? Na imię mam Gracjan, mam 15 lat, mieszkam w okolicach Gdańska... A poznacie mne bardziej po moich wpisach...

No cóż... Jeszcze raz witam i pozdrawiam ciepło wszystkich, którzy to czytają. :-)

skomentuj (0)

Księga Gości